• Margareta Pierzchalska

Jak to się zaczęło?

Będąc studentką przez wiele lat nie słyszałam nic o Planie Daltońskim. Żaden wykładowca pedagogiki, dydaktyki, metodyki, projektowania zajęć nie wspomniał o tej koncepcji. Pięć lat temu moja Dyrekcja tworząc misję szkoły, wspomniała o Planie Daltońskim na jednej z rad pedagogicznych, otwierając nam drzwi do zmiany w edukacji. Wtedy po raz pierwszy usłyszałam nazwę Planu Daltońskiego, zakupiłam polecaną książkę Roela i Hansa "Pedagogika Planu Daltońskiego". Przeczytałam. I nic nie zrozumiałam. Przeglądałam ją wielokrotnie próbując zrozumieć, o co w tym chodzi. Została przeze mnie odłożona na półkę. Po dwóch latach do niej wróciłam za sprawą reportażu w telewizji na temat szczecińskiego daltońskiego przedszkola, wtedy jeszcze pod skrzydłami Agnieszki Czeglik. Zobaczyłam, ja wzrokowiec, jak pracuje przedszkole planem daltońskim, wizualizacja otworzyła mi oczy. Wtedy zaczęły się moje poszukiwania. Począwszy od Profesora Bogusława Śliwerskiego i jego książki "Edukacja w wolności", przez samą Helen Parkhurst "Wykształcenie według planu daltońskiego" do Ani Sowińskiej - twórczyni klas autorskich, pierwszej szkoły daltońskiej w Polsce i propagatorki tej koncepcji. To był strzał w dziesiątkę. Od razu rozpoczęłam działania. Miałam wtedy pod opieką grupę 6 - latków tzw. zerówkę. Napisałam innowację pedagogiczną, przedstawiłam Pani Dyrektor swój pomysł, wykonałam pomoce daltońskie i rozpoczęłam swoją przygodę z Planem Daltońskim. Trwa ona już trzeci rok, z tą samą grupą dzieci. I nie wyobrażam sobie pracy inaczej.

O tym jak to się zaczęło mówiłam na livie u Ani i Roberta Sowińskich z www.plandaltonski.pl

Live w plandaltonski.pl

Zapraszam :)


0 wyświetlenia

©2019 by Edukacyjny zaułek. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now